Justyna i Michał

Wesele w Hotelu Wenus w Kobylance

19 marca 2020 , , Michal Kucyrka

To był piękny, tradycyjny Polski ślub. Przygotowania, Ceremonia i Wesele, wszystkie te elementy miały swój rytm i wspaniałą oprawę.

Staje się to już pomału tradycją, że spotykam się z parami wcześniej przed ślubem na sesji zdjęciowych. Tak było i tym razem. Bohaterowie tej ślubnej opowieści uczestniczyli w sesji narzeczeńskiej, którą wykonaliśmy na pełnym luzie, bez skrępowania i obaw przed pozowaniem. Po prostu wyszły super zdjęcia i tak właśnie miało być.

Wydaje mi się, że Młoda Para musiała zamówić pogodę na ten ślub. Jak oni to zrobili? Kompletnie nie mam pojęcia. Jednak od samego poranka Justynie i Michałowi na niebie towarzyszyło słońce. W pierwszej kolejności odwiedziłem Michała, który w ogóle nie dawał po sobie znać, że jest w jakikolwiek sposób zestresowany przed ślubem. Zresztą jak mogło być inaczej, gdy w przygotowaniach pomagał mu brat Robert. Świadek był  nieustannie uśmiechnięty, zarażał wszystkich domowników pozytywną energią. U Justyny czas płynął również swoim spokojnym tempem. Świadkowa Panny Młodej Patrycja, była dobrym duchem przygotowań do ślubu. Co tu dużo mówić, dziewczyny rozumiały się bez słów.

Parafia pw. Św. Antoniego z Padwy w Kobylance

Ceremonia ślubna odbyła się w oddalonej niespełna kilkanaście kilometrów od Stargardu świątyni. Jest ona usytuowana w centrum miejscowości, pięknie wyeksponowana. Pomimo swych niewielkich rozmiarów jest bardzo urokliwym i kameralnym kościołem. Na uwagę zasługuje przede wszystkim urokliwe wnętrze. Wchodząc do świątyni zauważamy piękne rzeźby mieszkańca Kobylanki, ludowego artysty Czesława Wierzbickiego. Jeśli będziecie w pobliżu koniecznie odwiedźcie Parafię pw. Św. Antoniego z Padwy w Kobylance, ponieważ naprawdę warto.

Hotel i Restauracja Wenus w Kobylance

Restauracja, w której odbyła się zabawa weselna Justyny i Michał było oddalona dwie minuty od kościoła. Na miejscu na Młodych czekali już rodzice, którzy przywitali ich tradycyjnie chlebem i solą. Ten tradycyjny akcent ma w kulturze polskiej głębokie znaczenie. Zarówno chleb jak i sól to podstawa pożywienia, ma zapewniać życie i je chronić. Rodzina i znajomi bawili się na weselu Nowożeńców do białego rana. Tańcom, hulankom i swawolom nie było końca. Wydaje mi się, że wszystkim gościom weselnym ten czas pozostanie na długo w pamięci.

Do udanego ślubu przyczynił się również

Za piękną realizację ślubu Justyny i Michała odpowiedzialne były nw. osoby i firmy:

Makeup: Me Lady
Sukienka: Salon Ślubny Maya w Nowogardzie
Ceremonia: Parafia pw. Św. Antoniego z Padwy w Kobylance
Wesele: Hotel i Restauracja Wenus
Oprawa muzyczna: DJ Wodzirej Gabriell
Pamiątka ślubna: Foto-Gabriell|FotoBudka|FotoLustro

Zapraszam Was serdecznie do oglądania.

Napisz Komentarz